Zobacz więcej aktualności

04 września 2026

Sześć spotkań, trzy szkoły i mnóstwo pytań

arrow left
arrow right

A my naprawdę nie zwalniamy. Projekt „Różni, ale równi” trwa, a kiedy ostatnio podliczyłam nasze spotkania, okazało się, że mamy już za sobą sześć warsztatów edukacyjnych w trzech szkołach podstawowych.

 

 

Nasze rozmowy o niepełnosprawności

 

To dobry moment, żeby na chwilę się zatrzymać i zobaczyć, co wydarzyło się podczas tych spotkań.

Za każdym razem zaczynamy od rozmowy o niepełnosprawności i różnorodności. Zastanawiamy się nad tym, jak postrzegamy innych ludzi i dlaczego tak łatwo wyciągamy wnioski tylko na podstawie tego, co widzimy. Rozmawiamy o stereotypach i o tym, że wygląd czy sposób funkcjonowania nie mówi nam wszystkiego o drugim człowieku.

 

 

 

I wtedy zaczynają się pytania

 

Czasami są bardzo konkretne. Czasami zaskakują swoją bezpośredniością. I właśnie takie pytania są dla mnie jednymi z najciekawszych momentów warsztatów, bo pokazują, że dzieci naprawdę chcą zrozumieć to, co jest dla nich nowe albo wcześniej nieznane.

 

Nie próbujemy więc budować zajęć wokół gotowych odpowiedzi. Zamiast tego rozmawiamy. Tłumaczymy. Czasem wspólnie zastanawiamy się nad czymś, na co nie ma jednej prostej odpowiedzi. Chodzi przecież nie o to, żeby po godzinie zajęć dzieci potrafiły powtórzyć kilka haseł o tolerancji, ale żeby po prostu zaczęły patrzeć na drugiego człowieka trochę uważniej.

Dlatego nie siedzimy przez całe spotkanie i nie gadamy.

 

 

Gry i książeczki o niepełnosprawności

 

Wykorzystujemy przygotowane przez nas gry, kolorowanki i książeczki edukacyjne. Dzieci tworzą własne prace i angażują się w zadania, które pozwalają im spojrzeć na temat z innej perspektywy. Dzięki temu rozmowa nie zostaje tylko rozmową. Można coś zrobić, sprawdzić, zobaczyć i samemu dojść do pewnych wniosków.

 

Po sześciu spotkaniach coraz mocniej utwierdzam się w przekonaniu, że dzieci nie potrzebują skomplikowanych wykładów, żeby rozmawiać o różnorodności. Potrzebują przede wszystkim przestrzeni, w której mogą zapytać: „Dlaczego?”, „A co jeśli…?”, „Jak to działa?” albo po prostu powiedzieć coś, co właśnie przyszło im do głowy.

Bo kiedy pozwolimy im pytać, bardzo szybko okazuje się, że wiele rzeczy, które dorosłym wydają się trudne do wyjaśnienia, można powiedzieć zupełnie normalnie i bez wielkich słów.

 

 

 

I może właśnie od tego zaczyna się prawdziwa zmiana. Nie od kolejnego hasła o tolerancji, ale od momentu, w którym zamiast ocenić kogoś po tym, co widzimy, zatrzymujemy się i próbujemy go poznać.

 

 

Trzy szkoły. Sześć spotkań. Setki pytań. I jeszcze nie kończymy.

 

Przed nami kolejne warsztaty, kolejne dziecięce pomysły i zapewne wiele pytań, których jeszcze nie potrafię przewidzieć. I bardzo dobrze. Właśnie na nie czekam najbardziej.

Dziękuję wszystkim szkołom, nauczycielom i przede wszystkim dzieciom, które do tej pory spotkały się z nami w ramach projektu „Różni, ale równi”. To dzięki Wam te sześć spotkań miało sens.

 

 

Jedziemy dalej!

Projekt „Różni, ale równi” realizowany jest dzięki grantowi ze środków Unii Europejskiej w ramach projektu SPLOT WARTOŚCI 2.0.

 

Nazywam się Ula Wujciów. Jestem założycielką Fundacji Więcej Niż Widać. Jestem także żoną, matką, kobietą z niepełnosprawnością ruchową.

 

Jestem pełnowartościowym człowiekiem, pragnącym tego samego co każdy. Stać mnie na wiele więcej niż wyglądam i nie chcę szczególnych względów, ale chcę normalności! Niepełnosprawność wcale mnie nie definiuje. Definiuje mnie to jakim jestem człowiekiem, oraz ile mam do zaoferowania światu.

Fundacja Wbrew Pozorom

Śledź nas: